25 lipca 2016 13:54
Imieniny: Krzysztofa, Walentyny, Jakuba
A A A
FAIL (the browser should render some flash content, not this).
Szlak Naftowy
Redaktor: Administrator    14.05.2009. Drukuj Powiadom Znajomego

 Historia poszukiwań bogactw naturalnych ma na ziemi gorlickiej bardzo długie tradycje. Już w 1448 roku trzech mieszczan bieckich otrzymało przywilej na poszukiwanie drogocennych kruszców, 9 lat później taki sam dokument otrzymali górnicy ze Żmigrodu. Prace prowadzili najprawdopodobniej na terenie Beskidu Niskiego, czyli blisko miejsca zamieszkania. W 1530 roku w górze Chełm wznoszącej się nad miejscowością Ropa poszukiwał złota Seweryn Boner – podskarbi króla Zygmunta Starego i starosta biecki. Dokopał się jednak nie złota ale ropy, która zalała mu kopalnię. W związku z tym zdarzeniem do Bonera przylgnęło powiedzenie Ten, co złota w Ropie szukał, smołą się opłukał. Któż mógł wtedy przewidzieć, że za ponad 300 lat to właśnie ropa będzie najcenniejszym surowcem naturalnym i rozsławi okolice Gorlic i Galicję na całym świecie.
Ropę na terenach Beskidu Niskiego eksploatowano od dawna. Wspominają o tym różne dokumenty XVI- i XVII-wieczne, a także przywileje królewskie. Pozyskiwano ją poprzez zbieranie z powierzchni wód, oraz kopiąc w ziemi płytkie doły, w których mogła się gromadzić. Studnie takie w 1791 roku istniały na pograniczu Siar i Sękowej, na gruntach Józefa Wybranowskiego, i dzierżawione były przez miejscowych chłopów. Na występowanie ropy w okolicach Gorlic w swoich pracach zwracali również uwagę wybitni uczeni wieku XIX – Stanisław Staszic i Ludwik Zejszner.
Pierwszą kopalnię ropy na tym terenie uruchomił w 1852 roku książę Stanisław Jabłonowski, na tzw. Pustym Lesie w Siarach. W niedługim czasie książę założył jeszcze kilka szybów oraz zbudował fabrykę asfaltu w Kobylance. Jak się niebawem okazało, duże pokłady surowca znajdowały się także w okolicach Męciny, Dominikowic, Lipinek, Siar i Gorlic.
W 1853 roku Janowi Zehowi i Ignacemu Łukasiewiczowi udało się we Lwowie uzyskać naftę nadającą się do oświetlenia. W tym samym roku Łukasiewicz sprowadził się do Gorlic i zatrudnił w aptece. Mając dostęp do surowca, prowadził dalsze badania nad ulepszeniem destylacji ropy i został uznany za wynalazcę lampy. W 1854 roku w mieście zapłonęła pierwsza na świecie uliczna lampa naftowa.
W II połowie XIX wieku wydobycie i przetwórstwo ropy na ziemi gorlickiej nabiera rozpędu, a w krajobrazach miejscowości pojawiają się niezliczone szyby. W 1883 roku działało tu 56 kopalni. Równolegle powstawały rafinerie, pierwszą założyła pod koniec lat 50. XIX wieku hrabina Jadwiga Straszewska w Lipinkach. Od 1872 roku w Libuszy działała rafineria hrabiego Adama Skrzyńskiego. Największy jednak zakład przetwórczy ropy wraz z fabryką narzędzi górniczych powstał w latach 1883-1885 w Gliniku za sprawą Wiliama Mac Garve’a i Johna Bergheima.
Dzięki ropie Gorlice były już na tyle sławne, że to właśnie tu w latach 1877-1893 miało siedzibę Galicyjskie Karpackie Towarzystwo Naftowe. Również tutaj wychodziło pierwsze branżowe pismo poświęcone sprawom przemysłu naftowego „Górnik” ukazujące się w latach 1882-1886. W pobliskim Krygu w 1885 roku powstała Szkoła Wiertaczy i Kierowników Kopalń.   
W 1887 roku w Siarach pojawił się Władysław Długosz, postać, która na trwałe wpisała się w galicyjski przemysł naftowy. Po początkowych niepowodzeniach wydobywczych oraz stracie majątku zatrudnił się w spółce Mac Garve’a i Bergheima i wyjechał do Borysławia. Wkrótce dokopał się tam do ogromnych pokładów ropy i dziś uważa się go za odkrywcę „naftowego” Borysławia. Odtąd jego kariera toczyła się coraz szybciej: awansował na dyrektora kopalń spółki, a w pierwszych latach XX wieku zaczął zakładać własne kopalnie. W 1917 roku został prezesem Krajowego Towarzystwa Naftowego, którą to godność sprawował aż do śmierci. Jednocześnie rozwijała się jego kariera polityczna – w 1908 roku został posłem Sejmu Krajowego Galicji, następnie w 1911 roku otrzymał nominację na Ministra dla Galicji a w wolnej już Polsce był senatorem.
Wydobycie i przetwórstwo ropy w okolicach Gorlic pozostawiło trwałe ślady do dzisiaj. W wielu miejscowościach (m.in.Lipinki, Kryg, Biecz, Kobylanka) spotkać można jeszcze charakterystyczne kopalniane kiwony. W Gorlicach powstał skansen naftowy „Magdalena”. Wiele eksponatów związanych z przemysłem naftowym znajduje się w Muzeum Regionalnym PTTK w Gorlicach, w prywatnym muzeum naftowym państwa Pabisów w Libuszy oraz w Zagrodzie Maziarskiej w Łosiu. Zainteresowani tematem mogą również zwiedzić miejsca związane z twórcami przemysłu naftowego – Pałac Długosza w Siarach, mauzoleum rodzinne Długoszów w Sękowej, grobowiec Skrzyńskich w kształcie piramidy w Zagórzanach. Przez teren powiatu przebiega Karpacko-Galicyjski Szlak Naftowy. Corocznie organizowany jest Bieg naftowy przyciągający coraz większą liczbę uczestników. Wreszcie z ropą związane są miejscowe nazwy – Ropa, Ropica, Ropki.

Źródło: Paweł Kutaś - Powiat Gorlicki. Przyroda, architektura, kultura, wypoczynek

Zdjęcia Andrzej Bara

1.
tn_dsc_0200.jpg
2.
tn_dsc_7560.jpg
3.
tn_dsc_9401.jpg
4.
tn_img_0586.jpg
5.
tn_img_4186.jpg
6.
tn_img_4696.jpg
7.
tn_img_4907a.jpg
8.
tn_img_5111.jpg
9.
tn_img_5933.jpg
10.
tn_img_5947-1.jpg
11.
tn_img_5974.jpg
12.
tn_img_6585.jpg
13.
tn_img_6984.jpg
14.
tn_img_7755.jpg
15.
tn_img_7778.jpg
16.
tn_siary 112.jpg
17.
tn_zamek zagorzany.jpg

 

-------------------------------------------------------------------------

Trudno w to uwierzyć, to fakt. Wszak w naszych czasach ropa naftowa rodzi nieodmienne skojarzenia z Zatoką Perską, śnieżnobiałymi szatami wyznawców Allacha i godnym opowieści z tysiąca i jednej nocy przepychem orientalnych pałaców.

A jednak zanim dynastia saudyjska złożyła pierwszy miliard petrodolarów w bankach szwajcarskich, zanim w Kuwejcie i Basrze na piaszczystych wydmach stanął pierwszy szyb, w mało komu znanych Gorlicach już pracowała pierwsza na świecie kopalnia ropy naftowej i płonęła pierwsza na świecie uliczna lampa naftowa. Tak, to prawda - to Ziemia Gorlicka jest kolebką światowego przemysłu naftowego.

Kiwon

Początki wykorzystania ropy naftowej na tych terenach giną w pomroce dziejów i można zaryzykować twierdzenie, że ropę używano praktycznie od chwili natknięcia się na nią. Było to o tyle łatwe, że pod Gorlicami występowały bogate złoża ropy płytkopokładowej, która samoczynnie wypływała na powierzchnię. Już Władysław Łokietek używał ropy do lamp sygnałowych na trakcie

Wymownym świadectwem "koegzy-stencji" ropy i ludzi jest nazewnictwo na terenie Powiatu Gorlickiego. Występujące tu nazwy własne mówią same za siebie: główna rzeka Ziemi Gorlickiej to Ropa, jedna z gmin to również Ropa. Nie brak także wsi o nazwach pochodzących od wyrazu "ropa" np. Ropica Górna, Ropica Polska, Ropki, a także potoki: Ropka i Ropki.

węgierskim, w czasie walk z Niemcami o zjednoczenie kraju. Podobnie używali ropy mieszczanie bieccy, chcąc dopomóc strudzonym kupcom na południowych szlakach handlowych. Najgłośniejsza histor  z ropą naftową w tle związana jest z osobą Seweryna Bonera, notabla krakowskiego i pro-minenta bieckiego. Tenże, w 1530 roku szukał złota we wsi Ropa pod górą Chełm. Podczas prac natknął się na tak duże złoża ropy, że ta zalała mu kopalnię. Od tej pory Bonera ścigało szydercze powiedzenie: "ten co złota szukał, ropą się opłukał".

 

Od XVI wieku napotykamy na coraz więcej informacji pisanych o ropie i jej zastosowaniach pod Gorlicami - oprócz funkcji sygnalizacyjnych, ropy używano także do konserwacji drewna. Pomiędzy XVI a XVII

Początkowo samoczynnie wycieka-jącą ropę zbierali wiechciami z gałęzi lub końskiego włosia tzw. łybacy. Gdy popyt na ropę rósł, rozpoczęto kopanie studzien ropnych tzw. kopanek. Kopanki niekoniecznie były prymitywnymi dołami w ziemi - często budowali je górnicy ze Śląska i dzięki temu osiągały one impo-nujące głębokości, dochodzące nawet do 50 metrów!

Pierwsze kopankiZbieracze ropy

wiekiem zapotrzebowanie na ropę niepomiernie wzrosło. Za czasów Jana Kazimierza, zasłużeni żołnierze dostawali grunty w Męcinie Wielkiej (dziś gmina Sękowa), ze specjalnym przywilejem zbierania występującego tu "tłuszczu ziemnego". Wiek XVIII przynosi już nie tylko wzmianki, ale i początki systematyzacji wiedzy o ropie, czym parali się na przykład Stanisław Staszic i Ludwik Zejszner. Od nich wiemy, że ropę poczęto już prymitywnie wydobywać, a gama jej zastosowań była już imponująca. Lżejszych jej gatunków używano do oświetlania pomieszczeń, a cięższe były doskonałymi smarami do wozów, uszczelniaczami do łodzi, konserwowały narzędzia żelazne, zmiękczały skóry itd. Ropy używano także jako leku - zwalczano nią wrzody, liszaje, choroby gardła, choroby owiec i bydła i wiele innych. W pierwszej połowie XIX wieku na Ziemi Gorlickiej istniały już całe rodziny chłopskie jak np. Haluchów, które wcale nieźle żyły z eksploatacji studni roponośnych. "Skałolej", "porkura", nafta", "kamfina" to nazwy ropy z tych czasów. Wielu chłopów galicyjskich, Żydów, naukowców i austriackich urzędników salinarnych głowiło się nad sposobem destylowania ropy naftowej, gdyż zdawano sobie sprawę, że z ropy "nowe źródło intraty okazać się może".

 

Handel ropą szczególnie upodobali sobie Łemkowie z Łosia, która to wieś słynęła na całą Europę Środkowo - Wschodnią z tamtejszych maziarzy. Maziarzami nazywano osoby, które wytwarzały z ropy różne smary, a następnie rozwoziły je charakterystycznymi wozami na obszarze od krajów nadbałtyckich po Rumunię. Działalność maziarzy przerwała dopiero II wojna światowa.

Maziarze na szlaku

Przewidywał to także właściciel Kobylanki koło Gorlic, książe Stanisław Jabłonowski. W 1852 roku uzyskał zezwolenie władz górniczych na wydobycie ropy naftowej na terenie podgorlickich Siar i Sęko-wej. I tak oto, nie w Teksasie, nie w Iraku i nie w Kuwejcie, ale właśnie w Siarach, w Pus-tym Lesie, w 1852 roku stanął pierwszy na świecie szyb naftowy! To był milowy krok w XX wiek.

Drugi, jeszcze donioślejszy, wykonał skromny farmaceuta, Ignacy Łukasiewicz.

Ten, po umiarkowanych sukcesach w destylacji ropy we Lwowie, w 1853 roku przeniósł się do Gorlic i tutaj, po szeregu nieudanych prób, opracował idealny destylat ropy i model lampy i zastosował je w praktyce w 1854 roku. Wtedy to w dzielnicy Gorlic Zawodzie, zapłonęła pierwsza na świecie uliczna lampa naftowa. Z tą chwilą, przemysł naftowy a z nim cały świat wkroczył w nową erę.

Lampa Łukasiewicza

Wynalazki Łukasiewicza spowodowały erupcyjny wręcz rozwój przemysłu naftowego. Wybuchła "gorączka naftowa", w wyniku której w latach 1873 - 74 na terenie dzisiejszego powiatu gorlickiego istniało co najmniej 70 przedsiębiorstw naftowych, które łącznie posiadały ponad 700 szybów i zatrudniały co najmniej 500 pracowników. Jeszcze dobitniej rolę Gorlic podkreślają dane z roku 1881 - istniało już 108 przedsiębiorstw naftowych, a w samych tylko Siarach, mateczniku przemysłu naftowego, pracowało prawie 500 robotników! Miało to pierwszorzędne konsekwencje dla miasta - w 1877 roku powstało Krajowe Towarzystwo Naftowe z siedzibą w Gorlicach, a jego prezesem został Ignacy Łukasiewicz. Jako organ prasowy KTN, w Gorlicach rozpoczęto wydawanie pierwszego na świecie pisma naftowego "Górnik". W podgorlickim Krygu założono prawdopodobnie szkołę wiertaczy, którą ukończył przyszły "szejk" galicyjski i "niezwykły szczęściarz" Władysław Długosz. W Krygu dokonano również pierwszych prób wiercenia tzw. metodą kanadyjską, za sprawą Williama Henry'ego MacGarvey'a, sprowadzonego do Polski przez Stanisława Szczepanowskiego.

Stanisław Prus Szczepanowski był niezwykłym człowiekiem. Wyśmienicie i wszechstronnie wykształcony na zachodzie Europy, władał kilkoma językami i był wyjątkowym specjalistą w dziedzinie gospodarki i ekonomii. Jego prace o Indiach dla administracji brytyjskiej uznano za fundamentalne wytyczne dla dalszego rozwoju kraju. Miał zapewnioną błyskotliwą karierę w rządzie brytyjskim, z pobudek patriotycznych wybrał jednak Galicję. Tutaj chciał realizować swoje plany rozwoju gospodarczego w oparciu o ropę. Odkrył bogate złoża ropy w Galicji Wschodniej (Schodnica, Słoboda Rungurska), ale do historii przeszedł głównie jako autor dzieła piętnującego ówczesne stosunki gospodarcze- "Nędza w Galicji w cyfrach".

To były złote czasy Gorlic.
Jakkolwiek Ziemia Gorlicka jeszcze w latach między-wojennych była terenem wydobywczym, to jednak naftowy punkt ciężkości przeniósł się na wschód, od czasów, gdy w 1896 roku Władysław Długosz i Jan Rączkowski odkryli przebogate złoża ropy pod Borysławiem.

Nie zmienia to podsta-wowych faktów - na Ziemi Gorlickiej narodził się światowy przemysł nafto-wy. Przez tę Ziemię przewinęli się pionierzy tego przemysłu, tu zdobywali wiedzę, tu dokonywali wynalazków, które potem zastosowano na całym świecie. Stad wyszły całe zastępy wykwalifikowanych pracowników, którzy byli rozchwytywani i zatrudniani przez potężne korporacje naftowe na całym świecie - w Indonezji, Rosji, Peru. Dzięki temu przemysłowi Gorlice stały się sławne i bogate - gdy w 1874 roku miasto spustoszył pożar, odbudowa trwała zadziwiająco krótko.

Pomimo "nędzy galicyjskiej", tak trafnie spuentowanej przez Stanisława Szczepanowskiego, region gorlicki był dzięki ropie jednym z najzasobniejszych.

Za czasow J. Kazimierza i jego następców wiedziano w Rzeczypospolitej o wyciekach ropy naftowej w rejonie Gorlickim. Grunty sołtysie nadawano zasłużonym w wojnach z prawem zbierania na powierzchni ziemii oleju skalnego np. w Męcinie Wielkiej.

 


Na pograniczu wsi Siary i Sękowa istniały już w 1791 r. studnie ropne, dzierżawione i ekspoatowane przez chłopów pańszczyźnianych od właściciela pola, Jana Wybranowskiego.

 

W 1852 r. książę Stanistaw Jabłonowski założył kopalnię oleju skalnego w lesie dworskim, zwanym "Pusty Las" w gminie Sękowa. W Kobylance książę Stanisław Jabłonowski posiadał fabrykę asfaltu, w której uzyskał z ropy naftowej płyn, który palił się czystym, pięknym płomieniem, wypalając się doszczętnie.

 

Odkryciami tymi zainteresował się Ignacy Łukasiewicz, który jesienią 1853 r. przybył z Lwowa do Gorlic. Wybór Gorlic, jako miejsca pracy oraz doświadczeń nad udoskonaleniem procesu destylacji nafty motywował tym, że w rejonie Gorlickim istniał już przemysł naftowy. Płomień ulepszonej lampy naftowej rozbłysnął w Gorlicach na Zawodziu jesienią 1854 roku. Byta to pierwsza uliczna lampa naftowa na świecie.

 

Rozwój polskiego przemysłu naftowego, jako wyodrębnionej gałęzi przemysłowej datuje się od 1853 r. Powstawały wtedy kopalnie ropy naftowej w Siarach (1852), w Lipinkach (1854), Libuszy (1856), Męcinie Wielkiej (1860), Kleczanach k. N. Sącza (1859), Ropie (1860), Harklowej (1861) itd. W celu przerabiania ropy, obok kopalń zakładano destylarnie. W 1886 r. istniało 12 destylarni i 3 rafinerie nafty.

 


Ziemia Gorlicka była w 1881 r. najobfitszym obszarem wydobycia ropy w Galicji, która z produkcją 40 000 ton zajmowała trzecie miejsce po Stanach Zjednoczonych i Rosji, a połowa tego wydobycia pochodziła z Zagłębia Gorlickiego. Na obszarze administracyjnej działalności Gorlickiego Kopalnictwa Naftowego wykonano ponad 3.400 otworów kopalnych i wierconych, z czego 3.334 pozytywnych. Ogółem wydobyto z tzw. Fałdu Gorlickiego ok. 1,7 mln ton ropy naftowej i znaczne ilości gazu ziemnego.

 

W Muzeum Przemysłu Naftowego i Etnografii Anny i Tadeusza Pabisów w Libuszy, które od 1 czerwca rozpoczęto statutową działalność jako Fundacja, zgromadzono ponad 600 eksponatów, 500 życiorysów właścicieli kopalń, spółek naftowych oraz zasłużonych naftowców.

 

Zachowana została dokumentacja starych kopalń, mapy, zdjęcia, pamiętniki, narzędzia wiertnicze, próbki rdzeni i minerałów, ropa naftowa i produkty rafineryjne. Do najcenniejszych reliktów zaliczyć należy: kuźnię z XIX w., galony na naftę formy parafinowe, kropielnica z kopalni "Pusty Las".

 

Zdjęcia: Edward Wresiło, Ryszrd Posłuszny

 
KONTAKT
Starostwo Powiatowe w Gorlicach
38-300 Gorlice
ul. Biecka 3
tel.: (018) 353 53 80
fax: (018) 353 75 45
mail: starostwo@powiat.gorlice.pl
FAIL (the browser should render some flash content, not this).