|
Mali mistrzowie ortografii
|
Redaktor: Ewa Żarnowska
01.12.2010.
|
|
Powiatowe Centrum Edukacji sprawdziło umiejętności ortograficzne uczniów
szkół podstawowych. Podobne dyktanda odbywać się będą w gimnazjach i
szkołach ponadgimnazjalnych. Tytuł mistrza ortografii powiatu
gorlickiego w kategorii szkół podstawowych otrzymał Tomasz Tabor z
Zespołu Szkół w Ropicy Polskiej.
W Zespole Szkół w Ropicy Polskiej odbyło się V Powiatowe Dyktando dla Szkół Podstawowych. Po raz drugi tytuł mistrza ortografii powiatu gorlickiego w kategorii szkół podstawowych otrzymał Tomasz Tabor z Zespołu Szkół w Ropicy Polskiej. Drugie miejsce zajęła Aleksandra Trzaskoś ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Gorlicach, trzecie - Karolina Gazda ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Bieczu. Autorką dyktanda „Niezwycieżony Aleksander” była Ewa Bugno – doradca metodyczny języka polskiego Powiatowego Centrum Edukacji, a konsultowane było ono z prof. dr. hab. Józefem Półturzyckim z Uniwersytetu Warszawskiego. W jury zasiedli: Ewa Bugno – przewodnicząca oraz Stanisława Baliszewska i Małgorzata Bania.
- Nauka ortografii to nie tyle wiedza, co umiejętności zdobywane i rozwijane na przestrzeni lat. Znajomość samych zasad ortograficznych to mało. Ważne jest logiczne myślenie. Dyktando nie było arcytrudne, ale wymagało właśnie myślenia. Ważne jest to, że młodzież jest chętna do ortograficznej rywalizacji, że nie zamyka się w świecie esemesów i półsłówek, tylko chce się rozwijać, jest wrażliwa na poprawność słowa – mówiła Ewa Bugno.
Kolejne dyktando za rok, zgodnie z tradycją w szkole laureata, a więc znowu w Ropicy Polskiej.
A oto treść dyktanda:
Niezwyciężony Aleksander
Przeczytałem przepiękną książkę o korsarzu. Jej bohaterem był trzydziestosiedmioipółletni Aleksander. Wiódł żeglarski żywot na morzach i oceanach. Był nie lada rozbójnikiem. Wokół niego zawsze słychać było hałas, huk i harmider. Uważano go, pół kpiąco, pół poważnie, za niezwyciężonego mocarza mórz. Marynarze kojarzyli go
z zagrożeniem i strwożeni odpływali na widok jego statku.
Aleksander to arcymistrz sztuk walki wręcz. Toczył zażarte boje, które żarliwie sam aranżował. Wychodził z nich czasami mocno poturbowany, ale nie pokonany. Informacje o bogatych statkach kupieckich miał od kumpla z oberży na plaży, który robił wszystko według jego instruktażu.
Aleksander miał niemałą wadę – obżarstwo. Gdy był głodny, to wiecznie zrzędził i chodził zachmurzony. Z błahego powodu pożerał wszystkich wzrokiem i zgrzytał zębami. Lubił małże i mięso żółwi. Nierzadko zdarzyło mu się ukarać kucharza za nieprzygotowanie posiłków według ustalonego menu.
Nieprzestrzeganie jego rozkazów skutkowało najcięższymi karami. Trudno go było odwieść od pochopnej i nieprzemyślanej decycji. Był poważnym i hardym mężczyzną, miał nad wszystkimi miażdżącą przewagę, ponadto rządził surowo i żądał bezwzględnego posłuszeństwa, nawet w błahych sprawach.
Dla przyjaciół był ulubionym druhem. Gdy miał dobry humor, to urządzał dla nich harce i hulanki w przededniu morskiej wyprawy. Nie najgorzej się z nim żyło. Wśród swoich był, nade wszystko, ekstrakorsarzem.
Opracowała: Ewa Bugno (doradca metodyczny j. polskiego Powiatowego Centrum Edukacji w Gorlicach)
Dyktando konsultowane z prof. dr. hab. Józefem Półturzyckim z Uniwersytetu Warszawskiego.
Dyktando ułożone na podstawie „Słownika ortograficznego PWN” wydanego w Warszawie w 2007 roku. Zasady pisowni i interpunkcji polskiej opracował prof. Edward Polański.
Słownik zawiera najnowsze zmiany w ortografii i uściślenie niektórych przepisów przez Komisję Kultury Języka Komitetu Językoznawstwa PAN.
|